niedziela, 20 kwietnia 2014

Rozdział 6

-Ja muszę jechać do CH.-powiedział Louis
-Ja i Harry się zabieramy z tobą.-dodał Liam
Ja napisałam do Juli i Scarlett
,,Hejka jedziesz dzisiaj do Starbucksa"
Scarlett niestety nie mogła ale Julia tak.
-Chłopaki dajcie mi chwile zabieram się z wami.-powiedziałam w ostatniej chwili gdy Louis Liam i Harry wychodzili z domu
Szybko zabrałam torebkę i pobiegłam do samochodu. Podałam Louisowi adres rodziny Juli i podjechaliśmy po nią. Oczywiście przez całą drogę chłopcy tak dyskutowali ,że miałam już tego dość a Julia która siedziała z tyłu ciągle się śmiała.Gdy wyszłam z tego samochodu byłam najszczęśliwszą osoba na ziemi. Chłopcy poszli zrobić małe zakupy a my z Julką skierowałyśmy się w stronę Starbucksa.Julia była ładną i wysoką dziewczyną. Miała brązowe włosy do ramion i zielono-brązowe oczy. Lubiła grać w koszykówkę i jeść spaghetti.Tak jak intuicja mi podpowiadała uwielbiała Harr'ego .Chwilę posiedziałyśmy ja jej opowiedziałam co się u mnie działo i przyszli chłopcy niestety bez żadnych toreb.Powiedziałam:
-Ooo poszaleliście na tych zakupach teraz to my wkraczamy do akcji.
I z Julką poszłyśmy poszaleć na zakupach no po 4 godzinach skończyliśmy a chłopcy wyglądali jak trupy.Po zakupach wszyscy pojechaliśmy do willi. Chłopcy od razu gdy otwarłam drzwi pobiegli położyć się na sofę.Ja oprowadziła Julię po domu i poszłam do kuchni zacząć przygotowywać obiad ale same z Julią nie dały byśmy sobie z tym rady:
-Chłopaki może ruszylibyście tyłki i mi pomogli.-powiedziałam
-Zaraz mecz leci.-odparł Louis.
-Dobrze jeżeli za 5 min nie będziecie w kuchni to przez tydzień będziecie jeść nic.-stanowczo odparłam.
Chłopcy ruszyli z kanapy i omal po drodze się nie pozabijali.
-Ah ta stanowczość .-powiedział schodzący ze schodów Liam.
No im więcej rąk tym wszystko idzie szybciej i po chwili już obiad był zjedzony.
-Ok to ja już będę szła.-powiedziała Julia
-Zaczekaj zawiozę cię bo jadę do Eleanor.-dodał Louis
-Louis jadę do El z tobą-powiedział Hazz
Z Liam'em zostaliśmy sami w domu.
-To co może jakiś film.-powiedział Daddy
-Ok ale ja wybieram-dodałam
-No dobra to co oglądamy.
-Najlepszy film ever THIS IS US !!!.-wykrzyczałam
-Ok ale jak mi znajdziesz płytę.-dodał Liam
-LIAM!!!Leży pod telewizorem.-powiedziałam
I tak nam zleciało ale już pod koniec filmu poszliśmy spać bo i ja i Liam oglądaliśmy go po kilka razy.Ja bo byłam dużo razy w kinie a on jakby nie było był gwiazda tego filmu.

1 komentarz: