niedziela, 20 kwietnia 2014

Rozdział 11

-Dobra to co spadamy do domu bo się spóźnisz.-powiedziałam
Niedaleko było metro więc tym środkiem transportu przemieściliśmy się w okolice domu.
-Nie no witam szczęśliwą parkę. A tobie to chyba łeb ukręcę.-powiedział wychodzący z łazienki Louis
Liam szybko pobiegł na górę się ogarnąć.
-LOUIS !!!-zawołałam
-CO?-odparł mój brat
-Mogę jechać dzisiaj z wami na koncert.-zapytałam
-Tak jasne.-odparł Louis
Szybko pobiegłam na górę się ogarnąć ,ubrałam się w to:


i pojechaliśmy. Chłopcy przed koncertem mieli jeszcze mieć próbę. Weszliśmy na O2 i dopiero zdałam sobie sprawę jakie to jest ogromne.
-Ja już pomału zaczynam tego nie ogarniać.-powiedział jakiś zakłopotany mężczyzna.
-No a to jest Paul.-powiedział Niall
-Może ci pomóc. Jestem Jasmine.-zaproponowałam
-Dziewczyno z nieba mi spadasz jakbyś mogła pouzupełniać te druczki.-powiedział Paul
-Jasne nie ma problemu.-odparłam i udałam się na widownię i równocześnie obserwowałam chłopaków na scenie i wypełniałam papierki. Gdy przyszyła Julia  to jednoczenie jeszcze z nią rozmawiałam.Chłopcy śpiewali świetnie a ja wciągu całej próby wypełniłam wszystkie papiery.
Na godzinę przed koncertem zaniosłam Paul'owi wszystkie papiery.
-Dużo ci jeszcze zostało ?-zapytał Paul
-Wypełniłam wszystko.-odparłam z uśmiechem
Mężczyzna wytrzeszczył tylko oczy i serdecznie podziękował. Z Julą poszłyśmy na Arenę i oparłyśmy się o scenę spoglądając na zapełniającą się fankami halę.
-Popatrz jakie to jest piękne. Zaraz tutaj będzie pełno piszczących fanek kocham tą atmosferę koncertów chłopaków.-powiedziała Julia
-No jedna z najsławniejszych aren w europie i zaraz twój i mój chłopak oraz mój brat wystąpią tutaj.-powiedziałam
-Racja. Ej czekaj czekaj jaki TWÓJ CHŁOPAK ?!-powiedziała lekko zdezorientowana moja przyjaciółka.
-No jak to jaki Liam.-powiedziałam
Posiedziałyśmy jeszcze chwilę i poszłyśmy zza kulisy. Chłopcy zaczęli od Up All Night.Wykonali kilka piosenek i była kilkuminutowa przerwa.Cały boysband zeszedł zza scenę. Liam przyszedł do mnie i zaczęliśmy rozmawiać chwilę ale chłopcy zaraz musieli wracać na scenę. Liam chciał żebym weszła z nim. Próbował mnie wciągnąć na scenę ale nie udawało mu się. Nagle chłopak poszedł ale zaraz za nim szedł Louis wziął mnie przez ramię i niósł w stronę sceny.
-Louis ty idioto puść mnie.-wrzasnęłam ale zagłuszył mnie rytm More Than This

-A oto moja siostra.-powiedział Lou wręczając mi drugi mikrofon.
Liam szepnął mi na ucho :
-Śpiewaj ze mną moją partię ty zaczynasz.
-I’m broken, do you hear me?-zaśpiewałam niepewnie
Ja z Liam'em staliśmy na środku a chłopcy się gdzieś pochowali na scenie.Byłam strasznie szczęśliwa kiedy piosenka się skończyła zauważyłam że Julia też była na scenie lecz gdy Liam powiedział :
-Drogie Fanki zespołu który...-zaczął Liam
-Może i dobrze śpiewa ale do kitu tańczy.-przerwał mu Louis
-Louis szzzzz. To jest ta jedyna dziewczyna w moim życiu.Jasmine właśnie została moją dziewczyną a Julia jest dziewczyną Harrego i on też chciał coś dodać.-dokończył chłopak
-Dobra ja potrzebuję fajne imię dla dziewczynki lub chłopczyka gdyż Julka jest w ciąży.-wtedy sala się podzieliła część fanek się śmiała a część stała jak wryta.
Po skończonym koncercie wszyscy pojechaliśmy do domu. Ja od razu poszłam spać gdyż jutro miałam bootcamp. Ale niestety pojechałam sama tam następnego dnia no i pech chciał ,że nie przeszłam. Już od kilku dnia byłam lekko przeziębiona ale problemy z gardłem miałam wielkie.Wróciłam do domu wszyscy się zorientowali ,że nie poszło mi zbyt dobrze. W drodze powrotnej do domu zastanawiałam się nawet czy nie wrócić do Polski.Ale gdy wróciłam do domu Louis otworzył mi oczy :
-Jasmine dzwonił Paul i błaga cię hmm chyba trochę przesadziłem ale ok ,żebyś pomogła mu no czyli prościej mówiąc jeździła z nami w trasy etc.
Zaczęłam się cieszyć jak głupia podejrzewałam ,że czeka mnie ciężka harówa no ale przynajmniej miałam pracę.
-Ok to super.-odparłam
5 MIESIĘCY PÓŹNIEJ
Wstałam rano i spoglądając na telefon zobaczyłam 20 nieodebranych połączeń od ,,HARRY :)".Szybko oddzwoniłam.
-Szybko przyjeżdżajcie do szpitala Julka rodzi.-wrzasnął Harry i się rozłączył
Szybko obudziłam chłopaków i pojechaliśmy wszyscy do szpitala. Ale trochę spóźnieni bo Jula już urodziła.
-I co ?-wrzasnął z początku korytarza Zayn
-Chłopaki mam dziecko.-krzyknął Harry
-No ale niestety sługo się nim nie nacieszysz.-dodał Liam.
-Racja pojutrze lecimy w trasę.-odparł Loczek
-Ale spoko istnieje takie coś jak kamerka i komputer więc jest ok a już jesteś spakowany.-dodałam
Nie można było jeszcze dzisiaj Julii odwiedzić i Harry nie znał nawet płci dziecka. Ale obiecano że jutro ją wypuszczą. Po 2 godzinach czekania wróciliśmy do domu.Louis puścił XBOX'A i nie wiem jakim cudem namówił mnie do zagrania z nim w FIFA.Ja wybrałam sobie drużynę z mojego i Louisa rodzinnego Doncaster a Lou wybrał FC Barcelonę (swoją drogą też jeden z moich ulubionych klubów). Po meczu wynik wyniósł 40 : 0 oczywiście dla Louisa drużyny. Zrobiłam fotkę i wstawiłam na Instagrama z podpisem ,,OMG Louis nigdy więcej nie zagram z tobą.Sorry Doncaster ale plama :c". Nagle z tej euforii wyrwał nas dzwonek do drzwi. Przyszedł Paul uzgodnić ze mną sprawę trasy.W trasę mieliśmy wyruszyć po jutrze i naszym pierwszym przystankiem miała być Francja.Następnego dnia zaraz z rana zabraliśmy się i pojechaliśmy z Louisem do Doncaster.Mieliśmy tam zostać do jutra rana bo dopiero po południu był wylot.
-Hej !!!-powitała nas mama radosnym okrzykiem.
-Cześć !!!-odparliśmy z Louisem
-Co tu tak cicho ?-zapytałam
-No tata w pracy a dziewczynki w szkole.-odpowiedziała kobieta
Ja z Louisem poszliśmy do jego pokoju gdzie były ustawione dwa łóżka.Usiadłam na jedno i włączyłam twitter'a i dodałam tweeta:
,,Kto podekscytowany nową trasą ? Niedługo się zobaczymy :*"
Dostałam również na DM dwie wiadomości od fanek chłopaków:
Fanka:Czy tańczyłaś jak byłaś mała ?
Ja: Tak tańczyłam balet. Dopóki nie miałam kontuzji :c
Fanka:Czy masz swojego ulubionego artystę? Jesteś czyjąś fanką ?
Ja: Tak uwielbiam 1D i LM :). Rano wróciliśmy do domu. Wszyscy jeszcze spali. Usiadłam na sofie z szklanką soku pomarańczowego i zaczęłam przegladac TT. Teraz już sie nie dziwę czemu chłopaki jeszcze śpią. Zayn dodał tweeta:
"Chłopaki spisaliście się na medal. Karaoke do późna".
Wylot mieliśmy dopiero o 12.Zrobiłam chłopcom na śniadanie naleśniki z dżemem. Stanęłam przy schodach i zawołałam:
-Harry,Zayn,Liam,Niall, Louis Śniadanie !!!
Chłopcy szybko się zbiegli.Po śniadaniu pomyliśmy z Niallem naczynia i poszliśmy dopakowywać ostatnie niezbędne rzeczy.Moje rzeczy mieściły się w 3 walizkach.
-Liam zniesiesz mi je na dół bo ja nie dam rady.-poprosiłam
-Jasne.-powiedział chłopak całując mnie w policzek.
Gdy zniósł na dół je wszystkie ja poszłam napić się soku.Liam poustawiał je równo i obok nich chłopcy znosili swoje bagaże.Gdy już wszystkie stały na dole a chłopcy siedzieli w pokojach zrobiłam zdjęcie na instagaram'a i dodałam z podpisem ,,My już gotowi do trasy a wy? Dlaczego znowu ja mam najwięcej walizek :c ?" .Postanowiłam  pójść się trochę ogarnąć bo ciągle chodziłam w piżamie.Ubrałam się w to:


moje naturalnie lekko kręcone włosy wyglądały przy tym świetnie.Po moim wyjściu zauważyłam że do łazienki ciągnie się już kolejka.Była godzina 9.30 kiedy wszyscy czekaliśmy aż ochroniarze chłopców podjadą po nas samochodem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz