-To co dzisiaj robimy?-zapytał Zayn
-Może pójdziemy na jakąś imreze.-powiedział Harry
-Harry tobie tylko imprezy w głowie a rodzina ???-Zapytał Liam
-Liam masz rację powinienem zadzwonić do Julii a ja sie zachowuję dalej jak dziecko. Dzwonię do niej.
Harry z malutkiego drewnianego stoliczka wziął laptop i dzwonił do Julii.Odebrała po kilku sekundach.Wszyscy tak się pchali że o mało a co by się pozabijali.
-Hejjj Julia- Hej odpowiedziała
-Już dotarlismy na miejsce, i właśnie jesteśmy za kulisami i przygotowujemy się do koncertu.-Powiedział Harry.
-A gdzie Jasmine...-Tu jestem-Oj nie widziałam cie wybacz-...I co jak sobie radzisz ??? -zapytałam
-A dzisiaj mama do mnie wpadła i ...-Sorki że ci przerywam ale my tu gadu gadu a z tego wszystkiego zapomnieliśmy się ciebie zapytać czy to chłopiec czy dziewczynka.-Zapytał loczek
-Harry i reszta to jest .... Tum Tum Tum dziewczynka -Powiedzieli w tym samym czasie julia i hazz.
-I tak jak ustalaliśmy nazywa sie Felicja. -Oznajmiła Julia.
-Dobra my kończymy bo Paul nas woła ze na scenę juz mamy wchodzić paa kotku - Powodzenia ...paa. A i harry ostrzegam cię jak dowiem sie o jakimś wybryku z jakąś lalunią ...-Też cię kocham paa- powiedział.
"Oczami Harrego" parę dni później
Strasznie szybko minęły mi te koncerty dzwoniłem codziennie do Julii.Byliśmy już przecież w USA. Najgorsze jest to że brakuje mi jej tutaj teraz mam ochotę ją przytulić do siebie i pocałować. Tak rozmyślałem że aż zasnąłem ale i tak po 5 minutach się przebudziłem. Usiadłem i wziąłem laptopa i dodałem tweet'a "Kochanie strasznie za tobą tęsknie. Właśnie tak rozmyślałem i uświadomiłem sobie jak mi cię brakuje. Tęsknię za wtulaniem się do cb i całowaniem. Ja już nie potrafię i obiecuję ci ze w następną trasę jedziesz z nami ;*** xoxoxo"
Oczywiście wszyscy chłopacy siedzieli na TT i od razu musieli lajknąć później dopiero Julia to lajknęła i skomentowała " Awww kochanie wzruszyłam się też cię kocham nawet nie wiesz jak mi cie brakuje. Wyprzedzam pytanie tak radze sb właśnie zasnęła ,kochane słoneczko. Hahaha chciałabym już to widzieć jak jesteśmy z Felicją w trasie haha. Tęsknię xoxoxo :**** " . Tak później zauważyłem ,że
przygląda mi się Jasmin.Jej życie jest tak pokręcone,że to jakaś masakra.
,,Oczami Jasmine"
-No chłopcy końcu poszli na scenę-pomyślałam piorąc laptopa do ręki.Zadzwoniłam do Julii na Skyp'ie.
-Hejka-powiedziałam.
-Cześć co tam u was.-odparła dziewczyna
-A nic ciekawego a co tam z Felicją?-zapytałam
-Wszystko dobrze mała rośnie jak na drożdżach szkoda ,że tatuś tego nie widzi.-powiedziała Julia
-Ja ci mowie Harry odkąd pojechał w trasę to jest wrak człowieka 0 po prostu 0 jakiejkolwiek radości z życia.-powiedziałam
-Nie no gdyby Felicja nie była taka mała to pewnie byśmy pojechały.A gdzie ty w ogóle jesteś?-powiedziała Julia
-No za kulisami chłopaki właśnie dają koncert ale przecież Lux też jest mała i jakoś Lou daje rade przecież ci pomożemy jej też pomagamy.-powiedziałam
-No ja bym chciała ale wiesz....-odparła dziewczyna
-Opps już zarezerwowałam wam bilet jutro po południu przylatujecie.-Powiedziałam
-O ale ja se nie poradzę.-odparła Julia
Zauważyłam,że na kanapę na której siedzę wdrapuje się Lux.Wzięłam ją na ręce i pokazałam Julii do kamery a ona pokazałam nam Felicję.Chwile jeszcze porozmawiałyśmy i rozłączyłam się.Po ok. 30 minutach skończył się koncert i wszyscy pojechaliśmy do hotelu.Zmęczeni poszliśmy spać gdy z Liam'em już prawie zasypialiśmy ktoś zaczął grac na perkusji.
-Słyszysz to?-powiedział Liam
-Trudno tego nie słyszeć choć do Josh'a go trochę przyciszyć.-odparłam wstając z łóżka.
Zaczęliśmy z Liam'em walić(nie pukać) po drzwiach pokoju Josha.
-Co wy się tak po nocy tłuczecie.-odparł zaspany Josh
-No ty też się nieźle na tej perkusji tłuczesz po nocy.-powiedział Liam
-Ludzie pierwszy raz w życiu to nie ja myślałem ,że to wam się w nocy nudzi.Chodźcie poszukamy tego muzyka od siedmiu boleści.-powiedział perkusista i poszliśmy szukać kto tak wali na bębnach.
Dźwięk dobiegał z pokoju Harre'ego do którego już się dobijali Louis,Niall,Zayn i Paul.Harry nie otwierał i dalej grał.Wysłałam do niego sms-a ,,Otwórz drzwi" i po chwili loczek nam otworzył.
-Chłopie ty się z głupim na mózgi zamieniłeś walić po środku nocy w perkusję.-powiedział Paul.
-No ja już opieprz dostałem wszyscy myślą ,że to ja.-dodał Josh
-Harry daj spać.-powiedział ledwo trzymający się na nogach Niall
-Stary co się stało?-powiedział Zayn
-Brakuje mi Julii i Felicji.-powiedział w końcu dopuszczony do głosu Harry
-Jutro przylatują.-powiedziałam i wszyscy spojrzeli na mnie jakbym co najmniej była kosmitką.
-No tak gadałam z Julią zarezerwowałam im bilety jutro przylatują.-dodałam
Wtedy Harry rzucił mi się na szyję.
-No dobra teraz wszyscy idziemy spać i weź zostaw tą perkusję.-powiedziałam kierując się w stronę naszego pokoju.
Wszyscy się rozeszli i poszli spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz