Rano obudziłam się wtulona w Liam'a.Wstałam i poszłam do łazienki ogarnęłam się ubrałam w to:
i poszłam do pokoju Julki.
-Hej jak sie czujesz?-zapytałam biorąc małą Felicję na ręce.
-A dobrze a jak z tobą straszne przejęłaś się wczoraj Hazzą.-odparła dziewczyna
-Bo wiesz dla ciebie to jest mężczyzna życia a dla mnie jest on jak młodszy brat ja na to patrzę trochę z innej perspektywy niż ty.-powiedziałam
W tym samym czasie do pokoju weszli chłopcy.
-Hej kochanie jak się dzisiaj czujesz.-zapytał całujący mnie Liam
-A dobrze.-odparłam
-Nie no siostrzyczko ładna rodzinka nieźle wam z dzieckiem do twarzy.-powiedział Louis
-Ha Ha Ha Louis zamknij się.-powiedział Liam
-Chodźcie zbieramy się do Harr'ego.-powiedział Zayn
Wszyscy zeszliśmy na dół i zostaliśmy zawiezieni pod szpital.Ja Liam i Felicja weszlismy do Harr'ego a Julia poszła do lekarza.
-Hej!Co tam?-powiedział Liam
-A nic ciekawego Hej mała.-powiedział Hazz łapiąc małą z rączkę.-Do twarzy wam z dzieciakiem.
-Co wy z Louisem od rana jakoś zgraliście się czy jak.-powiedziałam uśmiechając się do Harr'ego wychodząc z Felicją z sali
"Oczami Harrego"
-Liam ona jest perfekcyjna jeśli ją zranisz to...cię zabije.-powiedziałem
-Wiem, ona jest cudowna.Louis i reszta band'u mówiła mi to samo.Ale ty jak zranisz Julkę to będziesz nie żywy zanim się zorientujesz.-powiedział śmiejący się Liam
-Wiem,wiem dziwię się że takiego człowieka jak ja spotkało takie szczęście.Wogóle to chce się jej oświadczyć tylko się wylecze.A ty wiesz ,że Jasmine ma jutro urodziny.-powiedziałem
-Tak wiem.Ale to z tymi oświadczynami to dobry pomysł się szybko kuruj.-dodał mój kumpel.
-No ale wiesz jutro jakaś kolacja czy coś już masz.-powiedziałem
-Plan już jest.-dodał spoglądający na Jasmine,Liam.
"Oczami Julii"
Powstrzymując łzy zapukałam do gabinetu lekarza. Wydobył sie zza drzwi męski głos.
-Proszę
-Dzień dobry- Otwarłam je i weszłam
-Witam
-Panie doktorze ja chciałam się zapytać kiedy Harry zostanie wypisany ze szpitala.
-Z tego co mi wiadomo to jutro albo pojutrze niech pani zostawi mi numer telefonu to zadzwonię do pani.
-Dobrzę dziękuję bardzo-mówiłam pisząc na kartce numer.
-Proszę to jest mój numer i jeszcze raz bardzo dziękuję. Do widzenia.
-Nie ma za co. Do widzenia.
Wyszłam szczęśliwa z gabinetu jak nigdy dotąd. Udałam się do reszty. Na korytarzu siedziała tylko Jasmine z Felicją.
-Emmm a gdzie chłopaki ?
-Są u Hazzy
-Aha lekarz mi powiedział że wypiszą go jutro albo pojutrze.
-Upsss...
-Jasmine co ty kombinujesz ?
-Nie nie nic. zachichotała pod nosem.
-Wiesz co ja zaraz wracam tylko ide do łazienki.
-Dobraa idź.
"Oczami Jasmine "
Ja oczywiście wiedziałam od Liama o planach Harrego dlatego wzięłam śpiącą Feli i udałam się do sali.
-Chłopaki jest problem
-Jaki ? -zapytał Zayn
-Taki że chodzi o te całe zaręczyny. Harry prawdopodobnie wychodzi jutro albo pojutrze ze szpitala.
-O kuźwa. Hazz nie martw się my sie wszystko załatwimy -Powiedział "Tomo"
-Okej dzięki a więc Zayn i Perrie załatwiacie pierścionek bo ona sie zna i wie jaki jest najpiękniejszy , Liam i reszta załatwiacie miejsce a Jasmine wybierz Julii jakiś super strój. -Odrzekł Hazz.
-Okejjj - osparli wszyscy.
Pożegnałam się z Harrym i zostawiłam mu Feli. Wszyscy się rozeszli pozałatwiać sprawę.
"Oczami Zayna"
Szybko zadzwoniłem do Perrie.
-Hej kochanie.
-Hej kotku.
-Perrie masz moze czas ???
-Czemu pytasz coś się stało?
-Tak stało się Harry wychodzi jutro lub po jutrze ze szpitala i chce sie oświadczyć Julii a nie ma nic załatwione. Poprosił nas żebyśmy pojechali wybrać pierścionek.
-No jasne okej.
-Jejj życie mi ratujesz uwierz mi sam bym nie dał rady wybrać. Będę po ciebie za 10 min.
-Dobra czekam paa.
Szybko wsiadłem do auta i dodając gazu ruszyłem. Byłem u niej po 10 min.
-Hej- pocałowała mnie
-Hej to co jedziemy?
-No pewnie- odpowiedziała.
Jechaliśmy a Perrie nie przestawała mówić. Widać było że jest podekscytowana tym wszystkim, zresztą ja też.
-No dotarliśmy.
-Już a ja się tak wkręciłam w mówienie, no nic idziemy.
Weszliśmy do sklepu jubilerskiego a tam było pełno od brylantów do pereł.
-Zayn podejdź tu na chwileczkę
-Tak?
-Popatrz ten jest piękny
-Ty to masz oko bierzemy ten ?
-Bierzemy.
Podeszliśmy do kasy i powiedzieliśmy jaki model i rozmiar. Był piękny.
"Oczami Louisa"
Zrobiłem małą naradę. Oczywiście Jasmine była z nami.
-Chłopaki robimy tak.Ty Jasmine powiesz Julii ze zabierasz ją na spacer ale weźmiesz ją do lasu tak żeby widziała plażę od góry i wtedy na dole będzie czekał Harry i na piasku będzie wyryty duży napis "wyjdziesz za mnie ?". Wtedy gdy będziesz z nią stała przyjdą chłopaki i zrobią ognisko i ogólnie będzie romantycznie.
-Super pomysł - powiedziała Jasmine z resztą.
"Oczami Julii"
Wróciłam do sali gdzie nie zastałam nikogo oprócz Felicji i Harrego wpatrującego sie w nią.
-Ale wy słodko wyglądacie
-Haahah ciiii śpi
-Dobraa- szepnęłam
Nagle do sali wszedł lekarz.
- Panie doktorze wie pan już kiedy zostanę wypisany?
-Tak.- Odrzekł z uśmiechem - Może się pan pakować jutro rano zostanie wydrukowany wypis wystarczy tylko ze pójdzie pan do rejestracji i go odbierze.
-Dziękujemy za informację.
-Do widzenia
-Do widzenia doktorze.
Posiedziałam jeszcze chwilę z Harrym i się z nim pożegnałam.
-Hazz ja juz będe szła wiesz? Zresztą małą jeszcze muszę wykąpać.
-No dobrze.
-O której jutro po ciebie przyjechać?
-Nie musisz przyjeżdżać Louis przyjedzie.
-No okej. Paa
Pochyliłam sie i musnęłam jego usta.
-Paa-odpowiedział.
Bardzo proszę abyście skomentowali opowiadanie. Z góry dziękuję.
~Stylesowa xx i Peazer
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz