piątek, 9 maja 2014

Rozdział 22

"Oczami Jasmine "

Byłam nieźle zmęczona więc poszłam do maleńkiego pokoiku który znajdował się na tyle sali. Położyłam się na boku i próbowałam zasnąć. Było ciemno, a ja na ścianie zobaczyłam cień otwierających się drzwi i umięśniona postać. Momentalnie się uśmiechnęłam bo wiedziałam że Liam wchodzi do pokoju.
-Czego chcesz ? Głowa mnie boli - powiedziałam sarkastycznie.
-Tego- chłopak podszedł do mnie, obrócił mnie i zaczął całować.
Te namiętne chwile przerwało wejście do drzwi.
-Ojjj sory- powiedział śmiejąc się Harry.
-Harry ty debilu-Zdenerwował się Liam sciągnął mi buta z nogi i rzucił w drzwi.
-Liam ty debilu te buty kosztowały majątek. -Powiedziałam
-Oj tam oj tam oddam ci - I znów nastała cisza.
Drugi raz przerwał nam Niall który wszedł do pokoju po aparat.
-Niall do cholery co wy zgraliście się czy co ?
-No już wychodzę.
Trzeci pocałunek przeszkodziła nam Julia ale tego Liam już nie zauważył. Weszła do pokoju po buty bo tańczyła na bosaka. Jak to Julia.Wzięła je i puściła mi oczko co jej odwzajemniłam.
-To była Julia tak ?
-Nooo...tak
-Koniec tego oni sie na serio zmówili. Bierz torebkę buta i jedziemy.
- Liam ? Dokąd jest środek nocy.
-Do domu i tam skończymy co zaczęliśmy i może jeszcze cos więcej.
-No chyba sobie jaja robisz ? Ja już powiedziałam coś na ten temat.
-Tralalala...srutututu... znasz takie coś jak prezerwatywa ?
-Osz ty. Ty to sobie wszystko uknułeś tak ?
-Yhmmm... Idziemy później wrócimy.
Wzięłam swoje rzeczy i powędrowaliśmy przez tłumy tańczących. Zaczepiła mnie Julia
-Gdzie idziecie ?
-Do domu
-Tak wcześnie ?
-Przyjedziemy jeszcze Liam wszystko zaplanował a dalej sobie domaluj.
-Haahahha idźcie idźcie.
Dotarliśmy po 40 min do domu. Wyszłam z auta , a Liam w sekundzie podbiegł do mnie i wziął na ręce. Otwarliśmy dom i całując się Liam pobiegł do sypialni. Położył mnie lekko na łóżku i zaczął rozpinać sukienkę a następnie rozbierał każdą najdrobniejszą rzecz. Robiłam to samo. Wreszcie czułam jak we mnie wchodzi. Było mi tak dobrze. On był taki delikatny.Nadszedł koniec poszliśmy sie umyć i jechaliśmy z powrotem.
-Już jesteście? Coś szybko - Powiedziała Julia
-Hahaha bardzo śmieszne - Powiedziałam śmiejąc się w zwolnionym tempie. 
-Chodź coś zjeść
Poszliśmy coś zjeść i znów tańczyć.

"Oczami Liama"
Siedziałem z Harrym przy stole.
-Stary a tak wo gule to gdzie wyście byli przez tak długi czas ?-Zapytał
Nie odpowiedziałem nic.                                                               Znów nic nie powiedziałem tylko na niego spojrzałem.
-Haloo mówi się        
-Hahaha nieee stary tylko mi nie gadaj że...- Nie dokończył bo mu przerwałem.
-Tak byliśmy w domu i zrobiliśmy to. -Powiedziałem krzycząc
-Dobra nie rycz na mnie. Co cię ugryzło ?
-Stary jest problem.
-Jaki gadaj wiesz że ze mną można zawsze szczerze.
-No bo jak już skończyliśmy to Jasmine poszła się kąpać no a ja siedziałem i wtedy zauważyłem że pękła gumka. Stary co ja mam zrobić ? Ona mnie zabije jak będzie w ciąży.
-Uuuuu no to faktycznie jest problem. Słuchaj na razie niech to zostanie między nami a później zobaczymy co się będzie działo.
-Okej dzięki stary.
Siedzieliśmy dalej i patrzeliśmy jak wszyscy tańczą.
-A gdzie Niall? -Zapytałem
-Nie wiem gdzieś polazł i nie wrócił
-No jeszcze tego brakowało żeby Niall sie zgubił.
-Pewnie się nachlał i gdzieś poszedł.
Po 4h wróciliśmy do domu.

"Oczami Nialla"

Obudziła mnie sprzątaczka.
-Proszę pana wszyscy już poszli
- Aha dziękuję pani bardzo -powiedziałem zaspany
Wstałem i zamówiłem taxi. Po ok 40 min byłem w domu. Wszyscy już siedzieli przy stole i jedli śniadanie.
-Cześć wszystkim.
-Niall gdzieś ty był?- Powiedział Louis
- Tsaaa jakby wam to powiedzieć zasnąłem w kiblu. Zresztą sami zobaczcie. - Wyciągnąłem aparat i im pokazałem zdjęcia.
-Hhahhaha kochany ile ty wypiłeś ? - Zapytała mnie Jasmine
-Nie pamiętam ale wiesz jak Josh zacznie lać wódę to koniec.
-Ej nie zapominaj że ja tu siedzę.
-Serio ? O cześć Josh. To ty mnie tak nachlałeś ? - Powiedziałem
-Hahaha znasz mnie więc po co się pakowałeś ?
-No bo chciałem pierwszy raz w życiu poczuć smak wolności.
-Hahaha to ty jeszcze nie wiesz dużo o życiu- Powiedział Zayn
-No nie wie bardzoo dużo- Powiedziała ze złością Perrie spoglądając na Zayna kątem oka.
-Oj Perrie ten dział już zamknięty. To była przeszłość a my żyjemy teraźniejszością.

"Oczami Jasmine"
Gdy Niall wszedł do kuchni mówiąc dokładnie nie dzisiejszy to myślałam ,że spadnę z krzesła.
-No Josh żeby Niall'a upić.-powiedział Louis
Niall usiadł z nami i szukał czegoś na internecie.
-A ty Nialler czego tam szukasz?.-zapytałam.
-Szybkie,dobre i sprawdzone sposoby na kaca.-odparł blondyn.-Ale wujek google nie pomaga.
2 TYGODNIE PÓŹNIEJ
Ubrałam się w to :

Byłam ledwo,żywa i na pewno nie myślałam logicznie.Liam od tego dnia chodził jakiś zamulony.Gdy przebrałam się postanowiłam trochę ogarnąć ten syf w naszej sypialni wtedy do pokoju wszedł Liam:
-Hej Liaś co się stało chodzisz taki smutny.-zapytałam.
-Nie nic.-odparł wymijająco chłopak i poszedł się ubrać.Nagle zadzwoniła do mnie Julka
Ja:HEJ!Nie pytaj się o nic ważnego bo nie uzyskasz sensownej odpowiedzi.
Jul:Hej nie chciałam się tylko zapytać czy przyjdziesz dzisiaj do mnie.
Ja:Spoko o której.
Jul:Może ok.11 chłopcy i tak mają jakiś wywiad.
Ja:To paaaaaa.
Nagle zrobiło mi się mega nie dobrze.
-Liam wyłaź cholery z tej łazienki.-krzyknęłam.
Chłopak pośpiesznie wyszedł a ja wpadłam do niej jak poparzona.

"Oczami Liam'a"
-No to wtopa.-pomyślałem.
Już ma takie mdłości od kilkunastu dni.Ona mnie zabije jak będzie w ciąży.
-Kurde chyba się czymś zatrułam-powiedziała dziewczyna wychodząc z łazienki.-Ide do Julki paaa.-zawołała i wyszła.
Ja zszedłem za nią na dół i gdy ona wychodziła Harry właśnie do nas przyszedł.
-Stary będzie dziko.-powiedziałem.
Harry zrobił tylko minę pt.,,O co chodzi".
-No wiesz o co mi chodzi o to wiesz.Chyba jednak tak.-powiedziałem.
-No to stary powodzenia.-powiedział Harry.

"Oczami Jasmine"
Już prawie byłam w domu Julii i Hazzy.
-Hej.-powiedziałam.
-Siema.-odparła Julka-Co tam u was?
-Yyyy ujmę to tak trochę źle chyba się czymś zatrułam rzygam jak kot,jestem ledwo żywa i dzisiaj rano myślałam ,że ze schodów spadnę bo mi się tak w głowie kręciło.
-A jak by to było...-zaczęła Julka.
-Jak przecież nie no co ty.-odparłam.
-A zrób test.-powiedziała Julka podając mi małą paczkę.
Dla pewności poszłam i zrobiłam ten test.Odczekałam.
-I co.-zapytała Julka gdy wyszłam z łazienki.
Ja się tylko rozpłakałam.
-Nie martw się.-odpowiedziała moja przyjaciółka.-Zadzwonię do Liam'a.

"Oczami Julii"
Wzięłam telefon i wybrałam numer do Liam'a
J:Hejka Liam mógłbyś tutaj do mnie przyjść bo jest taka mała akcja.
L:Jasne będę za 10 minut.
Jasmine płakała była załamana nie wyobrażała sobie teraz w tym momencie dziecka.

"Oczami Jasmine"
Do mieszkania Julii wszedł Liam.
-Co się stało?-zapytał.
-Liam ja jestem w ciąży rozumiesz.-powiedziałam
-Yyyy o kurde.-powiedział zakłopotany chłopak.
Ja się jeszcze bardziej rozpłakałam.Liam podszedł do mnie przytulił mnie mocno i powiedział:
-Nie martw się damy sobie radę.Nie płacz.Możemy jeszcze pojechać do lekarza.
-Tak.-odparłam i szybko zaczęliśmy się zbierać.
Weszłam do lekarza posiedziałam chwilę przebadał mnie i wyszłam
-I co?-zapytał Liam.
-Nie jestem w ciąży test się pomylił.-powiedziałam to prawie krzycząc
-No widzisz i o po co tyle krzyku -pocieszał mnie 
Wzięłam torebkę i Liam zawiózł mnie do Julii, a sam pojechał do domu.
-Już jestem- Zawołałam wchodząc do domu.
Nie dostałam odpowiedzi. Chodziłam po domu i szukałam Julii. Weszłam na górę i zobaczyłam że drzwi do sypialni są uchylone. Weszłam i zobaczyłam jak dziewczyna siedzi na kolanach Harrego całując go. Chciałam zwrócić na siebie uwagę.
-Eeegeem- Zaczęłam a oni w sekundzie przestali. Julia zaczęła się śmiać opierając sie o tors chłopaka.
-To ja już może pójdę z Feli na spacer. - Powiedział loczek dźwigając dziewczynę z kolan. Wyszedł.
-Masz mi coś do powiedzenia ? -Zapytałam zarumienioną dziewczynę
-Jaa ? Ależ skąd.
-Co to było ?
-No chyba mi nie powiesz że nie wiesz? Jak tam u lekarza ?
-Na szczęście nie jestem w ciąży test sie pomylił.
-No widzisz i po co tyle ryku ?
-No masz rację ale dlaczego mi ciągle jest nie dobrze i kręci mi się w głowie ?
-Nie wiem morze się czymś zatrułaś albo coś idź do lekarza.
-No zobaczę jak jutro się będę czuła.
Dostałam sms od Daniela " Pamiętaj ja cię ciągle obserwuję. Haha tylko mi nie mów że w ciąży jesteś kochanie. Jeśli jesteś pamiętaj zabiję tego gnojka , ja nie żartuję" . Przeczytałam i natychmiast wstałam i złapałam się za głowę mając łzy w oczach.
-Jasmine co się stało ?
-O Boże... Ja się zabiję - Powiedziałam z przerażeniem.
-Co się do cholery stało ?
-Daniel to on znowu mnie obserwuje. Powiedział że zabije Liama jeśli się okaże że jestem w ciąży.
-Ooo  trzeba z tym iść na policję. No momencik ale ty nie jesteś w ciąży nie ?
-No nie ale ja już sama nie wiem minęły dopiero 2 tygodnie a mi ciągle jest nie dobrze.
-No to ja już nie wiem sory ale ja nie jestem lekarką. Zbieraj się idziemy na policję.
-Oszalałaś ? Przecież on mnie śledzi.
-No właśnie ? Jak zobaczy że pójdziemy z tym na policję to się odwali.
-Może masz rację , idziemy.
Komenda była 10 km od domu. Gdy zeznawałam zeznania ponownie dostałam sms "Oj nie czysto grasz nie czysto. Policja ? Pistolet mam już naładowany. Zastanów się dobrze albo na jutro przyniesiesz mi 100 tys. albo koniec z twoim kochasiem "
Gdy to przeczytałam upuściłam telefon.
-Co się stało ? -zapytał policjant
-To on powiedział że mam mu przynieść 100 tys. a jak nie to zabije mojego chłopaka.
-Dobrze rozumiem zajmiemy się tym. Ma pani taką ilość pieniędzy ?
-Tak mam. Ale ja mu ich nie dam
-Pojedzie pani tam gdzie on będzie kazał i położy w kopercie i wróci do auta. Jak on wyjdzie my wkroczymy do akcji będziemy z każdej strony go obserwować.
-Dobrze dziękuje. To ja napisze do niego i zapytam się gdzie.
-Bardzo proszę.
Napisałam sms " Gdzie i o której ? " Odpisał " Dzisiaj o 20:00 przy budce telefonicznej na ul. *** . Żadnej policji".
Przekazałam ta wiadomość policji, a oni zaczęli się zbierać. Pojechałam do domu poinformować o wszystkim Liama i wziąć pieniądze. Godziny mijały. Pojechaliśmy na miejsce gdzie miałam mu oddać pieniądze. Zauważyłam policjantów więc nie miałam się o co bać. Położyłam na budce pieniądze i wróciłam do auta. Daniel po nie wyszedł i wtedy wkroczyła policja. Złapali go. Byłam taka szczęśliwa że udało nam się odzyskać pieniądze a za razem złapać tego gnojka. Trafi do więzienia i może zrozumie że z nami sie nie zadziera.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak wam się podoba rozdział bardzo proszę o komy bo nie wiem czy wgl to ktoś czyta.
CZYTASZ = KOMENTUJESZ 
~Stylesowa xx 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz